Cholesterol to niezwykle ważna cząsteczka biologiczna, która odgrywa fundamentalną rolę w funkcjonowaniu organizmu człowieka. Pomimo jego złej reputacji w przestrzeni publicznej, spowodowanej głównie nieprecyzyjnymi interpretacjami badań naukowych, cholesterol jest absolutnie niezbędny do życia.

Po pierwsze, cholesterol jest silnym przeciwutleniaczem. Chroni on komórki przed stresem oksydacyjnym, neutralizując wolne rodniki, które mogą uszkadzać błony komórkowe, DNA i inne istotne elementy strukturalne. W sytuacjach, gdy dochodzi do stanów zapalnych lub obecności toksyn, cholesterol staje się pierwszą linią obrony, mobilizowaną do regeneracji tkanek i ochrony komórek.
Jest też nieodzowny w leczeniu stanów zapalnych i uszkodzeń tętnic. Wbrew powszechnemu przekonaniu, cholesterol nie powoduje zapaleń, lecz bierze udział w ich gojeniu. Jeśli ściana naczynia krwionośnego ulega uszkodzeniu, organizm kieruje tam cholesterol, by wspomóc regenerację. W rzeczywistości jego obecność w zmianach miażdżycowych jest świadectwem procesu naprawczego, a nie przyczyną problemu.
Cholesterol jest również niezbędny do produkcji hormonów. Bez niego organizm nie jest w stanie syntetyzować hormonów płciowych (testosteronu, estrogenu, progesteronu), ani hormonów nadnerczy (kortyzolu, aldosteronu). Zaburzenia w jego metabolizmie mogą prowadzić do dysfunkcji hormonalnych, takich jak zaburzenia nastroju, bezpłodność czy przewlekłe zmęczenie.
Kolejnym aspektem jest konieczność obecności cholesterolu w syntezie serotoniny, czyli tzw. „hormonu szczęścia”. Cholesterol wchodzi w skład błon komórkowych neuronów i ułatwia przekazywanie impulsów nerwowych, co jest nieodzowne dla prawidłowej pracy układu nerwowego oraz dla produkcji i uwalniania neuroprzekaźników, w tym serotoniny.

W metabolizmie cholesterol pełni kluczowe funkcje. Jest głównym składnikiem błon komórkowych, zapewniając ich integralność i elastyczność. Jest również prekursorem witaminy D, która odgrywa rolę w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej, a także kwasów żółciowych niezbędnych do trawienia i wchłaniania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E, K. Większość cholesterolu powstaje w wątrobie, a organizm jest tak zaprogramowany, by w razie potrzeby produkować go z innych substancji, takich jak glukoza czy kwasy tłuszczowe.
Mózg to narząd najbogatszy w cholesterol. Jest on kluczowy dla funkcjonowania układu nerwowego, ponieważ odpowiada za tworzenie i odnowę osłonek mielinowych, które otaczają komórki nerwowe, działając jak izolacja przewodów elektrycznych. Ich uszkodzenie, np. w stwardnieniu rozsianym, prowadzi do poważnych zaburzeń neurologicznych. Cholesterol jest integralnym elementem błon neuronów i komórek glejowych.
Wszystkie te funkcje cholesterolu mogą być zakłócane przez nadmiar fitosteroli pochodzących z olejów roślinnych, zwłaszcza oleju rzepakowego, sojowego, kukurydzianego i innych przetworzonych olejów z nasion. Fitosterole to roślinne odpowiedniki cholesterolu, które choć strukturalnie podobne, mają zgoła odmienne działanie w organizmie człowieka.
Fitosterole przenikają przez barierę krew-mózg, co samo w sobie jest zjawiskiem niepokojącym. W przeciwieństwie do cholesterolu, który mózg wytwarza na własne potrzeby, fitosterole nie są naturalnie obecne w strukturze tkanki nerwowej. Ich akumulacja może zakłócać funkcje komórek nerwowych i uszkadzać mielinę, co może prowadzić do obniżenia zdolności poznawczych, zaburzeń pamięci, a nawet rozwoju chorób neurodegeneracyjnych.
Kolejnym problemem jest aterogenność fitosteroli. W badaniach wykazano, że są one miażdżycotwórcze. Odkładają się w ścianach naczyń krwionośnych i przyczyniają się do ich stwardnienia, podobnie jak niektóre formy utlenionego cholesterolu, ale bez jednoczesnej funkcji regeneracyjnej. W przeciwieństwie do cholesterolu, fitosterole nie uczestniczą w naprawie uszkodzeń, a ich obecność w naczyniach związana jest raczej z patologią niż z procesem obronnym.
Dodatkowo, fitosterole negatywnie wpływają na układ odpornościowy. Enzym ACAT, który u ludzi estryfikuje cholesterol w komórkach układu odpornościowego (głównie w makrofagach), nie rozpoznaje cząsteczek takich jak kampesterol czy beta-sitosterol. W efekcie, fitosterole gromadzą się w komórkach odpornościowych w formie wolnej, co prowadzi do ich śmierci. W konsekwencji osłabia się zdolność organizmu do walki z patogenami i procesami zapalnymi.
Coraz więcej badań wskazuje na to, że długotrwałe spożywanie fitosteroli może wiązać się z przewlekłym pogorszeniem funkcji poznawczych, pogorszonym metabolizmem tłuszczów oraz obniżeniem sprawności układu odpornościowego. Mimo że ich spożycie może prowadzić do chwilowego obniżenia poziomu cholesterolu we krwi, to efekty długoterminowe są potencjalnie bardzo niekorzystne.
Z tego powodu coraz częściej podważana jest korzyść zdrowotna wynikająca z promowania fitosteroli jako zamienników cholesterolu. Zamiast wspierać zdrowie, mogą one zakłócać kluczowe funkcje biologiczne, prowadzić do degeneracji układu nerwowego i pogorszenia funkcjonowania organizmu jako całości.
W obliczu powyższych faktów, warto rozważyć ograniczenie spożycia przetworzonych olejów z nasion i zastąpienie ich naturalnymi źródłami tłuszczu, takimi jak masło, smalec, oliwa z oliwek czy olej kokosowy. Tego rodzaju tłuszcze, bogate w naturalnie występujące kwasy tłuszczowe i cholesterol, wspierają zdrowie metaboliczne i nerwowe, a także pomagają utrzymać prawidłowy poziom hormonów i neuroprzekaźników.
Podsumowując, cholesterol to nie wróg, lecz nieodzowny element naszego zdrowia. Fitosterole, choć promowane jako substytut cholesterolu, mogą zaburzać jego funkcje i prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Świadome wybory dietetyczne mają kluczowe znaczenie dla utrzymania sprawności fizycznej, poznawczej i emocjonalnej na długie lata.
Tu znajdziecie Państwo bardziej szczegółowe informacje i badania na powyższy temat
https://www.jlr.org/article/S0022-2275(20)40566-8/fulltext
No Comment